…jak ilustracja początków nauki robienia bloga, jego cholernej obsługi. O której nic się nie wie, a mechanizmy wcale tego nie podpowiadają. Jak zaraz nie wkleję rysunku to wracam na blo
…jak ilustracja początków nauki robienia bloga, jego cholernej obsługi. O której nic się nie wie, a mechanizmy wcale tego nie podpowiadają. Jak zaraz nie wkleję rysunku to wracam na blo
sierpień 23, 2006 o 4:40 pm
rysunek się nie wkleił – zad wołowy! Że ja tego nie wiem i nie umiem, to normalne. Że ten cholerny mechanizm(?) osługujący (jest tu taki???) nic nie podpowiada, to wada i wina.
Gdybym był cholernie cwanym informatykiem, to zrobiłbym sobie sam takiego bloga, że wylazły by wam oczy na wierzch jak bulterierowi, gdy się dławi. Jestem jednak zwykłym prostym urbanistą i komputerowo – internetowym pierwotniakiem. Coś jak Renata Beger na I-szym semestrze filozofii. Nie kumam!
Chyba zrezygnuję z wordpressa – azraelu – wybacz…